Bez kategorii

Od pierwszego wejrzenia, czyli o pewnym debiucie

Pomimo, że w branży jestem już od niemal pół wieku, nie potrafię zrozumieć jakie prawa rządzą pomiędzy pisarzem i wydawcami. Niedawno, w poczekalni mojego domowego lekarza, wpadło mi do ręki pewne kobiece czasopismo ze stycznia br. w którym to, jeden z artykułów bardzo mnie zainteresował. Nosił on tytuł: „Od pierwszego wejrzenia” i dalej „Ona położyła wszystkich na łopatki”.