Różne

Listy mu się już nie mieściły. Trafi do więzienia?

Najpierw w domu. Gdy już się nie mieściły, to w samochodzie, szopie i garażu. Brytyjski listonosz zgromadził 30 tys. listów i paczek, tłumacząc, że nie miał czasu, by je dostarczyć. Ta nieodpowiedzialność kosztowała pocztę kilka tysięcy funtów straty – podaje mirror.co.uk.